Właśnie se szłam nad jeziorko, bo tak jakoś mnie wzięło żeby tam pójść xD Wesoło podskakując[chciałam napisać "Wesoło podśpiewując" Ale wystąpił jeden problem... nie umiem śpiewać! xD] jadłam żele i rozglądałam się na wszystkie strony, podziwiając barwy jesieni. Nagle coś mi błysnęło w trawie. Szłam dalej, ale cos mi zaczęło nagle gadać w głowie O.o
Coś: "Idź tam! Zawróć się!"
Ja: Cicho siedź! Nigdzie nie ide! [troche to sie mija z prawdą, no ale dobra xD]
Coś: "Idź, a nie pożałujesz!"
Ja: No dobra, niech Ci będzie...
Zrobiłam naburmuszoną mine na znak protestu [xD], ale zawróciłam i poszukałam tego miejsca co się tak błysnęło. Zaczęłam przegrzebywać opadłe liście. Nigdzie tego nie było. Oklapłam na ziemię z rezygnacją. "To jak szukanie igły w stoku siana! Tylko, że tu nawet nie wiem czego szukam" Skrzywiłam się słysząc znów to coś w mojej głowie.
Coś: "No rusz żesz to leniwe duspko i przyłóż się do szukania!!!"
Ja: No i co się drzesz, nie chce mi sieeeee [xD]
Cos: "No to nigdy tego nie znajdziesz i znajdzie to ktoś nie godny Ciebie i weźmie sobie to coś i Ty tego nie będziesz miała!"
Ja: Emmmm... zmieniłam zdanie xD
Wstałam z nowym zapałem i zaczęłam przekopywać liście.
- Co tu robi szyszunia? O.o Achhh... no tak, przecież Lov ukradłam xDD [Lov=Lovsi, moja szyszunia [czyt. lwica xD] kofffana, z SK[*]] A ja tyle jej szukałam! - tulnęłam szyszke i zaczęłam kopać dalej - Eeeee.... a co tu robi świeczka? xD Jeej...świeczka mi się kojaży z Fatum [moja kofffana czarnuchna kicia *.* również z SK[*]^^] - położyłam świeczkę obok szyszuni i zabrałam się do dalszego przekopywania liści - O! Żele! xD - sprawdziłam datę ważności - Echhh... do 7.10.2008 r. [moja data urodzin^^] Przeterminowaneeee! D: A co tam! xD - otworzyłam żele i zaczęłam zajadać [bo te poprzednie zdążyłam już zjeść xD] No i jak tak jadłam i szłam dalej, bo zuepłnie zapomniałam o tym czymś co sie tak błysnęło [ach, ta sklerozaa xD] i się potknęłam o mój kofffany ogonek xD No i zaryłam pyskiem w ziemie, przy czym żele mi wypadły i rozsypały się na wszystkie strony. Coś mi się zaświeciło przed nosem, zrobiłam zeza, ale przypomniało mi się o moich żelach, Skoczyłam na równe nogi i zaczęłam się drzeć:
- Moffe kofaffee felee!!! [moje kochane żele xD] - eeee.... pysk miałam pełen ziemi xD No więc plując po drodze ziemią xD przemieniłam się w kosiarkę [?] i zaczęłam kosić...liście xD Razem z moimi kofffanymi żelami ^^ Żele zżerałam a liście i pozostałe smieci wypluwałam [echh... po tym będę zęby musiała umyć xD] Gdy przeczesałam całą okolicę zamieniłam się spowrotem w lwicę^^
- Tffuu... fos fy ufnelo f sepach [coś mi utknęło w zębach] - wzięłam se urwałam igiełkę z pobliskiej sosenki [czy tam świerku..ee... niech będzie że z choinki xD] i se zaczęłam dłubać w zebach [jak wykołaczką! xD]
- O! Mfaamm! - wyjęłam to coś z pyska - duże to to nieco xD
PAN KAMYCEK [dlaczego tak dowiecie sie później ;P]
I znowu mi to pakudne coś zaczęło gadać w mojej szanownej łepetynie.
Coś: "No wreszcie już myślałam, że nigdy tego nie znajdziesz -_-''
Ja: A... Pfff... B...
Coś: Nie wysilaj sie. [xD]
Ja: Ale...
I już chciałam wygarnąć mu..e...tzn jak się okazało jej, albo niech będzie temu xD wygarnąć co ja o nim/niej myśle, ale bezszczel [tak to sie pisze? xD] polazł, no!
Popatrzyłam na kamień w mojej łapce
- Eeee... jakieś zmutowane to to jest O.o xD Hmmmm.... od dzisiaj zostaniesz moim nowym przyjacielem! xD A ochrzczę cię...eeee....Pan Kamycek! xD - tulnęłam z całych sił Pana Kamycka i schowałam go do kieszeni[?] xD Nagle zobaczyłam zbliżającą się Evie[Muahh...chciałaś być to jesteś^^]
- Nie przyszłaś na imprezę! - zaczęłam na powitanie xD
- Tak, też się ciesze że cię widzę
- No tak, tak przecież wiem... xD
- Ejj...ty naprawdę jesteś tępa - stwierdziła Ev xD
- Nosz kurde Ile razy mam Ci to powtarzac? xD
- Taaa... Ale teraz się przekonałam, bo to ja gadałam w twojej głowie...
- TYY??!!?! - zatkało mnie xD - Ale jak Ci się udało wejść[xD] do mojej głowy?
- Trzeba było potraktować to nożem xD [To jej autentyczne słowa xDD]
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ KONIEC ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Muahh... A więc to moje opko! xD
Hah i zyskałam nowego przyjaciela! xDD
I dowiedziałam się o mojej nowej zdolności, konkretniej przmianie w kosiarke xD
Dowiedziałam się również, że Evie potraktowała moja łepetynę nożem i w niej siedziała i mi gadała jakieś bzdury, a potem wyłoniła się jakby nigdy nic xD
I Wy też piszcie opka! ^^
Nie koniecznie takie o, jak ja, ale żeby coś było^^
Pozdro for ALL od Waszej kochanej Kosiarki Aldieb :*:*:*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz